Strona główna Basia Bielanik – Mama Mocy!

Basia Bielanik – Mama Mocy!

Basia Bielanik 171 q (1)

Basia Bielanik – z wykształcenia nauczyciel języków romańskich, z zamiłowania mama, z metryki 37 letnia kobieta, stan cywilny mężatka. Zafascynowana Porozumieniem bez przemocy i Rodzicielstwem Bliskości. Uczestniczyłam w półrocznym, indywidualnym intensywnym treningu Porozumienia bez przemocy oraz w warsztatach z certyfikowanymi trenerami NVC (z ang. Nonviolent Communication).

 

 Mama Po Toruńsku: Jak wygląda Twoja  działalność i czym się zajmujesz obecnie?

B.B: Od stycznia 2016 prowadzę blog http://www.szkolymocy.pl/, który dojrzewał we mnie przez rok. Kiedy zdecydowałam, że kończę pracę na etacie i poświęcam się tylko dzieleniu się Porozumieniem bez przemocy postawiłam wszystko na jedną kartę. Sama stworzyłam moją stronę www i 29 lutego rozpoczął się mój pierwszy kurs online Jak zostać Mamą Mocy. Wzięło w nim udział ponad 300 osób i to był wystarczający dowód na to, że dzielenie się Porozumieniem jest potrzebne. Dziś nadal prowadzę blog, założyłam firmę Szkoły Mocy, prowadzę warsztaty stacjonarne, szkołę dla Rodziców, webinary, a 26 maja rozpoczyna się druga edycja mojego kursu online dla Mam.

MPT: Czy masz zamiar korzystać lub korzystałaś z pomocy  dotacji, doradców, kredytów?

B.B: Zarejestrowałam się jako bezrobotna, bo liczyłam na zasiłek. W końcu od 2000r pracowałam! Niestety okazało się, że nie dopełniłam warunków formalnych i zasiłek nie został mi przyznany. To samo z dotacją na rozpoczęcie działalności – również decyzja odmowna. Stwierdziłam więc, że do pracy potrzebna mi jest moja głowa i komputer. To miałam, mogłam zaczynać.

MPT: Jak udaję Ci się łączyć obowiązki macierzyńskie z zawodowymi?

B.B: Mój „etat” to praca w godzinach 8-15 kiedy dzieci są w szkole i w przedszkolu, oraz często siadam do komputera po 20 i pracuję, ile dam radę. Teraz też piszę te słowa o godzinie 0:52, ale to mój wybór. Dzięki temu mogę spędzać czas z dziećmi i prowadzić firmę na moich zasadach. Łączę co się da – prasowanie z rozmowami telefonicznymi, gotowanie ze słuchaniem kursów. Nauczyłam się też odpuszczać, nie mam idealnego porządku i 3-daniowych obiadów. To czysta fizyka, żeby coś włożyć do pojemnika trzeba z niego coś wyjąć, inaczej zacznie wysypywać się na zewnątrz. Staram się nie przepełniać moich pojemników.

MPT: Jaka jest Twoja rada dla innych kobiet, które chciałyby się rozwinąć w sferze zawodowej, a nie robią tego ze względu na obowiązki macierzyńskie?

B.B: Wszystko ma swój czas. Ja nie robiłam „kariery” kiedy dzieci były małe, chorowały na astmę, brałam często zwolnienia. Odkąd dorosły i są coraz bardziej samodzielne jest mi o wiele łatwiej. Moim zdaniem najważniejsze jest wyznaczenie sobie priorytetów. Ja wychodzę z założenia, że dzieci są malutkie tylko chwilę, firma może poczekać. Ty możesz myśleć inaczej i to też jest ok. Po prostu tu nie ma miejsca na rady, każda z nas musi sama rozważyć, czy ona i jej rodzina jest gotowa na dynamiczny rozwój zawodowy, czy warto jeszcze chwilę pożyć w trybie „mama”.

MPT: Czy czujesz się kobietą spełnioną?

B.B: Zdecydowanie tak, bo wszystko, co dzieje się wokół mnie nakręca mnie do działania. Przeplatam prace kilkudniowymi urlopami to z mężem, to z dziećmi, to sama, to całą rodziną. Dbam o optymalne naładowanie akumulatorów. Najtrudniej jest mi zaopiekować się sobą, swoim zdrowiem. Choć rozsądek mówi, że firma to ja i beze mnie jej też nie będzie, wciąż pracuję nad dobrymi nawykami, które pozwolą mi na prowadzenie życia na wysokich obrotach.

MPT: Co uważasz za swój największy sukces?

B.B: Nakręca mnie pomaganie i mój pierwszy kurs online rozdałam całkowicie za darmo. To była gigantyczna praca, ale satysfakcja jeszcze większa. Zaufanie, jakim darzą mnie rodzice, to niezaprzeczalnie siła napędowa mojej pracy, ale bezsprzecznie największym sukcesem jest spektakularna poprawa relacji z moimi bliskimi. Nauczając innych sami uczymy się przy tym bardzo dużo i to wartość dodana mojej działalności.

MPT: Twoje plany na przyszłość.

B.B: Rozwój firmy w oparciu o moje wartości, docieranie do jak największej liczby osób i szerzenie Porozumienia bez przemocy od domu, do domu, tak jak o to prosił twórca tej idei, amerykański psycholog Marshall Rosenberg. Mam wiele planów, niektóre z nich są dopiero marzeniami, ale wierze, że w życiu nie ma przypadków i jeszcze wiele nowych projektów ujrzy światło dzienne. W przygotowaniu jest kurs Porozumienia bez przemocy dla rodziców nastolatków oraz wykłady w szkołach rodzenia.

MPT: Gdzie widzisz się za 5 lat?

B.B: Chcę robić rzeczy wielkie i ważne, takie, które będą wzbogacały życie innych ludzi. Marzy mi się zespół ludzi, którzy będą mnie wspierać w działaniu, bo w pojedynkę moje siły i pomysły w końcu się wyczerpią. Na pewno moja działalność będzie głównie w Internecie. Ponieważ mogę pracować w kilku językach, w ten sposób mogę dotrzeć z Porozumieniem bez przemocy do najdalszych zakątków świata. Przestrzeń do zagospodarowania jest ogromna.

 

Dziękuję za rozmowę.

Mama Po Toruńsku

Historie Mam…Historię mam

  • kasia-ogorek4 Kasia Ogórek i jej DIY

      Kasia Ogórek – autorka największego i najpopularniejszego bloga DIY w Polsce twojediy.pl. Nazywana Królową DIY i Vine. Tworzy niesztampowego […]

  • Basia Bielanik 171 q (1) Basia Bielanik – Mama Mocy!

    Basia Bielanik – z wykształcenia nauczyciel języków romańskich, z zamiłowania mama, z metryki 37 letnia kobieta, stan cywilny mężatka. Zafascynowana […]

  • dariateus W Toruniu łączy pasję z pracą- poznajcie Darię Teus!

    Daria Teus- stworzyła Pracownię Artystyczną Uszyjmisie w Toruniu, połączyła pasję z pracą, macierzyństwo z własną działalnością. Poznajcie jej drogą do […]

Ostatnie ogłoszenia

Ostatnie artykuły

Reklama

Partnerzy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij